PoradnikiTrening

Jak często powtarzać debiuty szachowe?

Harmonogram powtórek wariantów debiutowych, z konkretnymi odstępami i uzasadnieniem każdego z nich.

Krótka odpowiedź

Powtórz nowy wariant jakieś cztery godziny po nauczeniu się go, znowu następnego dnia, a potem w odstępach, które wciąż rosną: trzy dni, osiem dni, trzy tygodnie. Ogranicz je do miesiąca, żeby nic nie zniknęło zupełnie.

To jest ten harmonogram. Reszta wyjaśnia, dlaczego każda jego część ma taki kształt, bo to rozumowanie pozwala go dostosować, gdy tydzień się posypie.

Dlaczego dwie pierwsze powtórki są blisko siebie

Zapominanie nie jest równomierne. Pierwszego dnia jest brutalne, a potem łagodne.

Wariant, którego nauczyłeś się dziś wieczorem, jest najkruchszy właśnie dziś. Zostaw go na tydzień, a nie powtarzasz go, tylko uczysz się go od nowa. Dlatego dwa pierwsze odstępy są krótkie i stałe: kilka godzin, potem dzień. Dwie poprawne odpowiedzi z rzędu to jeszcze nie dowód, że coś umiesz, więc nic nie jest zakładane, dopóki ich nie dasz.

odpowiedziane poprawnie za każdym razem 4 godz. pierwsza 1d druga 3d 8d 22d 30d limit 1d jedna pomyłka i wracasz tutaj, z niższym współczynnikiem łatwości niż przedtem
Odstępy rosną same. Jedna pomyłka cofa kilka takich kroków, i o to chodzi.

Potem odstępy się mnożą, a nie dodają. Każdy sukces jest dowodem, że wariant się trzyma, więc następny sprawdzian może poczekać dłużej, a sam mnożnik za każdym razem lekko rośnie. Pozycja, na którą odpowiedziałeś poprawnie sześć razy, jest naprawdę pewna i nie potrzebuje twojego wtorkowego wieczoru.

Ile kosztuje pomyłka

Więcej, niż większość się spodziewa, i tak ma być.

Pomylona pozycja wraca do odstępu jednodniowego. Niesie też karę dalej: mnożnik decydujący o wszystkich jej przyszłych odstępach spada, więc nawet gdy zaczniesz znowu trafiać, pozycja wspina się z powrotem wolniej niż za pierwszym razem.

To zachowanie poprawne. Wariant, który raz pomyliłeś, to wariant, który prawdopodobnie pomylisz znowu, a potraktowanie go jak świeżego sukcesu uśpiłoby go dokładnie wtedy, gdy potrzebuje uwagi.

Praktyczna konsekwencja jest taka, że uczciwość nic cię nie kosztuje, a oszukiwanie kosztuje dużo. Zaliczenie pozycji, bo prawie się udało, uczy harmonogram, że umiesz coś, czego nie umiesz, a tę samą pozycję spotkasz przy szachownicy z tą samą luką.

Głębokie ruchy potrzebują więcej uwagi

To część, którą niemal każdy harmonogram powtórek ignoruje.

Do ruchu na trzecim posunięciu wariantu dochodzi się w każdej partii, w której występuje ten debiut. Do ruchu na piętnastym dochodzi się tylko wtedy, gdy zdarzyło się wcześniejszych czternaście, co jest dużo rzadsze, a siedzi on na końcu dłuższego łańcucha rzeczy do zapamiętania.

Głębokość powinna więc skracać odstęp. Ruch głęboko w wariancie warto powtórzyć wcześniej niż ruch blisko korzenia przy tej samej pewności, bo między tobą a nim stoi więcej.

Zgrubna wersja do stosowania ręcznie: skracaj odstęp o mniej więcej pięć procent za każde posunięcie głębokości. Przy piętnastym daje to odstęp mniej więcej o jedną trzecią krótszy, niż ta sama pozycja dostałaby blisko początku wariantu.

Gdzie powinien być sufit

Zostawione same sobie, mnożące się odstępy uciekają. Sześć poprawnych odpowiedzi i harmonogram chciałby zostawić pozycję na dwa miesiące, potem na cztery.

Ogranicz je do jakichś trzydziestu dni. Nie dlatego, że pamięć zawiodłaby wcześniej, tylko dlatego, że repertuar nie jest rzeczą statyczną. Debiuty się przesuwają, twoje własne preferencje się przesuwają, a o pozycji, której nie widziałeś od wiosny, nie możesz już z przekonaniem powiedzieć, że w ogóle należy do twojego repertuaru. Ten limit dotyczy trzymania repertuaru pod kontrolą tak samo jak pamięci.

Jak to robić bez aplikacji

Na papierze jest to całkiem możliwe i warto zrobić to choć raz, żeby zrozumieć tę maszynerię.

Prowadź arkusz z trzema kolumnami: pozycja, data ostatniego trafienia i bieżący odstęp w dniach. Sortuj według terminu. W każdej sesji bierz zaległe wiersze od góry. Poprawne odpowiedzi mnożą odstęp przez dwa i pół. Błędne cofają go do jednego dnia.

Odkryjesz dwie rzeczy. System działa. I robi się nie do ogarnięcia gdzieś przy stu pięćdziesięciu pozycjach, czyli mniej więcej tam, gdzie robienie tego ręcznie przestaje mieć sens.

Jak to robić z aplikacją

Zrobi to za ciebie cokolwiek, co planuje powtórki w czasie. Jeśli chcesz czegoś zbudowanego specjalnie pod drzewa debiutowe, Chess Prep Pro korzysta z powyższych odstępów, stosuje karę za głębokość automatycznie i publikuje dokładne stałe, których używa.

Gdy planowanie jest załatwione, pytanie przestaje brzmieć kiedy powtarzać, a zaczyna ile jest do powtórzenia, a to inny problem. Omawiamy go w tekście jak duży naprawdę powinien być repertuar.

  • Powtórki rozłożone w czasie
  • Pamięć
  • Nauka debiutów